ROLA EMOCJONALNEJ EMPATII

Porządek natury 90 jest rywalizacyjny od początku do końca. Kiedy zrozumie się ów porządek, kiedy pozna się zasady jego funkcjonowania, to ukryte sprężyny zjawisk społecznych stają się oczywiste. Są to środki, dzięki którym jeden organizm osiąga korzyści kosz­tem drugiego. Kiedy odrzuci się sentymentalny punkt widze­nia, to okaże się, że nie znajdziemy najmniejszych nawet śla­dów miłości bliźniego. Co uważane bywa za wzajemną pomoc, okazuje się mieszaniną oportunizmu i eksploatacji. Impuls, który pobudza jedno zwierzę, aby poświęciło się za drugie, ma swe źródła w pragnieniu zdobycia przewagi nad trzecim; dzia­łania dla dobra jednego społeczeństwa są działaniami na szko­dę pozostałych. Można spodziewać się, że jeden pomoże dru­giemu, jeżeli przyniesie mu to korzyść osobistą. Kiedy nie ma innego wyjścia — podporządkuje się wymaganiom swej spo­łeczności. Ale kiedy ma pełną swobodę działania na rzecz własnego interesu, nic oprócz osobistej korzyści nie powstrzy­ma go przed pastwieniem się, okaleczeniem czy morder- ; stwem — swego brata, swego partnera, swego rodzica, swego dziecka. Poskrobiesz „altruistę, a ujrzysz hipokrytę.” (cyt. Campbell 1975, s. 1112). i Zauważmy: Ghiselin nie opisuje konkretnych ludzi czy kon­kretnych społeczeństw, mówi o „człowieku w ogóle”, o „ga­tunkowej istocie człowieka”.  Zupełnie przeciwny pogląd formułuje D. O. Hebb (1949, i s. 335), pisząc: „Dane o zachowaniu wyższych zwierząt wska­zują, że altruizm jest wynikiem ewolucji, a nie czymś, co mu­si być wbijane w głowę wzrastającego dziecka w związku z wymaganiami społeczeństwa”.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply